czwartek, 25 września 2014

Rozdział 2

Ten rozdział dedykuję : Rainy Eye, Łucji Filipek, Weronice Błaszkiewicz i Harriet Styles !!!
Dziękuję dziewczyny za komentarze to po prostu wspaniałe uczucie, gdy widzę że to komentujecie. Dziękuję ;*
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*Zayn*
Szedłem spóźniony do szkoły, przepraszam raczej biegłem. Wstałem spóźniony i tak to jest prawie codziennie. Wszedłem do szkoły. Zobaczyłem że jeszcze zostało 5 minut do dzwonka i zauważyłem Harry'ego który rozmawiał z Caroline, największym plastikiem w szkole. Nie lubiłem Caroline. Ubierała się jak dziwka i pomiatała każdym. Tylko jej koleżaneczki i Harry byli poza jej zakresem znęcania się. Nawet mi parę razy mówiła żebym przestał przyjaźnić się z Harrym, bo źle na tym wyjdzie. PYTAM SIĘ NA CZYM ŹLE WYJDZIE? Jej słowa przechodziły mi koło nosa,będzie myślała że może mi rozkazywać. To jest w błędzie. Nie dziwię się Harry to straszliwy kobieciarz, a każda dziewczyna w tej szkole na niego leci, więc to już wszystko wyjaśnia. Może mieć każdą. Szczerze mi to obojętnie z kim się omawia i co robi, tylko nie podoba mi się to jak wykorzystuje inne dziewczyny.Zejdźmy z tego tematu. Podszedłem to Harry'ego żeby się z nim przywitać:
-hej stary. Powiedziałem.
-hej.Znowu nie mogłeś wstać? Zapytał.
-jak ty mnie dobrze znasz! Odparłem wesoło.
Caroline przysłuchiwała się naszej rozmowie z zazdrością. Dobrze jej tak! Na twarzy zagościł mi zwycięski uśmiech.
-Caroline to my już z Zaynem idziemy na lekcję. Oznajmił Harry.
-okey idź. Do zobaczenia później. Pomachała Harry'emu i odeszła, wtedy skorzystałem z okazji że jej nie ma i spytałe.
-ty ją naprawdę lubisz? Burknąłem.
-nie lubię jej, tylko ona się mnie uczepiła.
-to nie możesz powiedzieć żeby się odczepiła. Czy to takie trudne?
-Trochę. Nie umiem jej tego powiedzieć
-Harry zejdź na ziemię. Ona niszczy naszą przyjaźń, a ja nie chcę cię stracić przez ten plastik. Za długo się przyjaźnimy.
-rozumiem Zayn. Dzisiaj jej to powiem, tylko teraz muszę iść do szafki.
-okey. Za kilka minut pod klasą?
-jak zawsze. Uśmiechnął się.
Harry odszedł, a ja zostałem z mętlikiem w głowie. Pomyślałem o Madison.Czy jej nic nie jest? Czy doszła do domu? Nie rozmyślałem nad tym długo bo Harry się pojawił, a był już dzwonek i pędziliśmy do sali od matmy.
Jak weszliśmy to nauczycielka znowu mówiła o naszym spóźnieniu chociaż nam go nie wstawiała. Nauczycielkę od matmy lubiłem najbardziej z tych wszystkich bo jako jedyna nie wstawiała spóźnień oraz nie robiła jakiś mega trudnych sprawdzianów oraz kartkówek, więc moje oceny były w miarę od tych pozostałych. Rozejrzałem się po klasie żeby znaleźć nową dziewczynę. To co zobaczyłem mnie totalnie rozbiło. W ostatnim rzędzie po środku jak gdyby nigdy nic siedziała Madison. Posłałem jej pytające spojrzenie. Zdziwiła się.
Szepnąłem do Harry'ego że idę usiąść. Szedłem w kierunku ławki Madison, która promieniała na twarzy. Usiadłem i zacząłem rozmowę:
-hej co ty tu robisz. Spytałem.
-chodzę do szkoły od dzisiaj. Powiedziała nie patrząc się na mnie.
-czyli jesteś tą nową?
-można tak powiedzieć.
-okey, czyli dzisiaj siedzę z tobą.
-mi pasuję. Odpowiedziała.
Cieszę się że mam kogoś takiego jak Madison. Będzie dobrą przyjaciółką, tylko nie wiem czy Harry tego nie spieprzy bo prędzej czy później będzie chciał się do niej dobrać, ale muszę ich sobie przedstawić w końcu będą na siebie skazani.
-Mad na przerwie ci kogoś przedstawię. Ok ?
-okey nie ma sprawy
-spotkajmy się pod sklepikiem za 10 min
-ok
Przerwa się zaczęła. Ja z Harry'm wyszliśmy z klasy i skierowaliśmy się pod sklepik
-kogo chcesz mi przedstawić?
-Madison. Moją nową przyjaciółkę, jak i twoją.
-aha okey. Mam nadzieję że będzie fajna!
-jest mówię ci, tylko nie możemy zamieszać jej w to bagno z Justinem!
-spoko ja się postaram tylko nie wiem jak ty ?!
-przecież wiesz że ja też
Nim się spostrzegłem doszła do nas Mad.
-już myślałem że nie przyjdziesz!
-jednak jest inaczej. Zagadałam się z koleżanką.
-ooo znalazłaś już kogoś?
-tak już tak. Nie licząc ciebie.
...
Po rozmowie i przysiędze którą złożyli Mad i Harry ruszyliśmy na lekcję.
Mam nadzieję że się polubią, chodź już widzę postępy.
Jeszcze tylko Harry musi zamienić parę słów z Caroline i będzie dobrze.



******
Jest 2 rozdział. Jak się podoba ?
Wiem że krótki, przepraszam, ale dopiero się rozkręcam :)
CZYTASZ = KOMENTUJESZ 
Proszę o komentarz to mnie motywuję do dalszej pracy 



4 komentarze:

  1. Dziękuję za dedykację ;* rozdział super i czekam na next z niecierpliwością ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za dedykację kochana . Rozdział jak zawsze super . Zayn chyba się zakochuje :* <3 ♥ ♪

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa czy Madison zakocha się w Zaynie czy Harrym...
    Rozdział super i dziękuję za dedykację ♥♥♥
    Życzę weny

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział boski jak zawsze *-* Czekam na next i dziękuję za dedykację :3 ;*

    OdpowiedzUsuń