czwartek, 2 października 2014

Rozdział 3

Ten rozdział dedykuję wszystkim dziewczyną które to komentują :*
DZIĘKUJĘ ♥
2 KOMENTARZE = NASTĘPNY ROZDZIAŁ
CZYTASZ = KOMENTUJESZ 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*Madison*
Miałam już wychodzić ze szkoły, ale jak zwykle ktoś musiał mi przeszkodzić. Tym ktosiem był Harry.
-hej. Mogę cię odprowadzić ?
-jak już musisz to tak, a gdzie Zayn ? Nie wracacie razem ?
-Zayn musiał coś załatwić po szkole, a ja z chęcią cię odprowadzę i to nie będzie problem.
-okey.
Szliśmy ramię w ramię w ciszy. Żadne z nas nie odzywało się. Postanowiłam przerwać tą ciszę.
-co Zayn miał załatwić po szkole ?
-słyszałaś o gangu Justina prawda?
-no tak. Odpowiedziałam.
-to Zayn wpadł na taki jeden głupi pomysł, żeby pójść tam i wszystko załatwić.
-to żart prawda?
-nie. Odparł.
- czyli poszedł tam sam ?
-no tak
-to świetnie. Pomyślałeś może żeby mu pomóc?
-powiedział że sam to załatwi.
-aha okey.
Po tej rozmowie już się nie odzywaliśmy do siebie. Jak Harry może być tak głupi i puścić Zayna samego. Nie ogarniam jego toku myślenia.
Podeszliśmy pod mój dom.
-ty tu mieszkasz ?
- tak to mój nowy dom.
-ja mieszkam 2 domy dalej.
Harry pokazał mi gdzie mieszka i okazało się że na tej samej ulicy, po tej samej stronie.
-no to na mnie już czas. Powiedziałam
-to do zobaczenia. Powiedział i podszedł do mnie i dał soczystego całusa w policzek.
-do zobaczenia Harry.
Chciałam już otwierać drzwi tylko przypomniała mi się jedna sprawa!
-Harry ! Zawołałam
-tak? Podszedł do mnie
-dasz mi numer do Zayna żebym mogła do niego zadzwonić?
-jasne. Podał mi ciąg cyfr.
-dziękuję.
-a nie chcesz do mnie numeru ? Spytał słodko się uśmiechając.
-jak tak ci na tym zależy to możesz podać.
Podał mi kolejny ciąg cyfr, a ja zapisałam go w telefonie.
-dziękuję jeszcze raz. Do zobaczenia Hazz.
-na razie piękna. Pocałował mnie jeszcze raz tylko w policzek.
Weszłam do domu i zobaczyłam że nikogo nie było, więc poszłam do swojego pokoju i tam spędziłam resztę dnia.
Gdy już dochodziła 22 postanowiłam się wykąpać i pójść do łóżka.
Po wykonanych czynnościach zeszłam na dół do kuchni żeby się napić.
Akurat w kuchni siedziała mama.
-cześć Madiosn. Jak tam w pierwszy dzień szkoły?
-dobrze poznałam kilka osób.
-czyli mówisz że okey ?
-tak jest super.
Wzięłam 0,5l butelkę wody i poszłam do pokoju. Postanowiłam napisać do Zayna.

~Od Madison do Zayn~
Hej Zayn tu Madison.
Jak będziesz miał czas to odpisz.

Nie musiałam długo czekać na odpowiedź 

~Od Zayn do Madison~
Hej. Co tam u ciebie?
Tak w ogóle skąd masz mój numer?

Cieszę się że mi odpisał.

~Od Madison do Zayn~
Harry mi podał. Nie pytaj dlaczego ;)
U mnie w porządku, a u ciebie?

Wysłałam kolejną wiadomość.

~Od Zayn do Madison~ 
Okey. Nie będę pytał dlaczego :)
Ja muszę kończyć.
Dobranoc Mad :*

Obedrałam to po chwili 

~Od Madison do Zayn~

Dobranoc Zayn :D

Tak właśnie zakończyło się nasze SMSowanie.

Z uśmiechem na ustach zasnęłam wiedząc że zobaczę jutro moich przyjaciół.

******
 Udało mi się dodać rozdział :)
Jak myślicie co się stanie z Zaynem, Madison i Harry'm ?

3 komentarze: